Chcę być średniowiecznym rycerzem, czyli o niedotrzymywaniu obietnic złożonych samemu sobie

„Ci którzy łamią obietnice, czują się bezsilni i sfrustrowani.
To samo dzieje się z tymi którzy chwytają się cudzych obietnic”
Paulo Coelho

W dzisiejszych czasach ludzie dużo mówią , dużo obiecują sobie i innym, lecz coraz częściej nie dotrzymują słowa.

Dlaczego tak się dzieje ?
Dlaczego tak trudno nam spełnić obietnicę do której się zobowiązaliśmy?
Być może składamy je zbyt pochopnie a może „ zawartość „ obietnicy nas przerasta ?

Jakie są powody dla których dane sobie słowo przestaje mieć znaczenie i czy te powody są rzeczywiście na tyle mocne by zawrócić z obranej drogi a może część z nich to zwykłe wymówki dzięki którym chcemy usprawiedliwić się przed samym sobą ?
Uczucia jakie towarzyszą nam przy składaniu sobie obietnic często wiążą się z nadzieją na coś lepsze , nowego, bardziej wartościowego ogólnie mówiąc jesteśmy nastawieni optymistycznie a wręcz podnieceni tym co mamy zamiar zrobić.
Obiecując sobie zmianę figury ,sposobu odżywiania , gotowania, aktywności fizycznej , pracy , otoczenia , relacji z innymi zawsze mamy na myśli zmianę na lepsze , poprawę naszej sytuacji w każdym z tych aspektów, dlaczego więc dokonujemy auto sabotażu zawodząc samych siebie.
Nie realizując naszych postanowień, czujemy się sfrustrowani , źli , ograniczeni , winni, to co miało dawać nam nadzieję i radość stało się przykrym obowiązkiem a obowiązek kojarzy nam się z pewnego rodzaju przymusem (motywacja zewnętrzna ) a nie działaniem wypływającym z nas samych (motywacja wewnętrzna) a stąd już krótka droga do rezygnacji.

Wracamy do punktu wyjścia.

Zwykle wierzymy w nasze słowa , ufamy własnym obietnicom i tym które są nam składane. Opierając się na świadomym pragnieniu i założeniu że można je zrealizować. Pamiętajcie tylko że nasza psychika korzysta z naszej świadomości i nieświadomości dlatego w sytuacji gdy dochodzi do dysonansu poznawczego i nasze pragnienia zarówno te świadome jak i te nieświadome pozostają w sprzeczności dochodzi do konfliktu który zawsze rodzi frustracje , stres i lęk.
Człowiek jest tak psychologicznie skonstruowany że chroni się przed emocjonalną porażką , dlatego często pod wpływem chwili bardzo dużo sobie obiecuje a gdy dopadnie go rzeczywistość oraz zwykła proza życia jesteśmy przerażeni tym co nas czeka , ogromem pracy jaki trzeba włożyć w dotrzymanie obietnicy.

Do wszystkiego jednak można się przygotować , więc zanim weźmiesz na swoje barki odpowiedzialność za złożone obietnice , odpowiedz sobie na poniższe pytania które pomogą ci stworzyć plan działania oraz uświadomią ci czy jesteś gotowa na takie wyzwanie.

1. Czy obietnica która chce złożyć wynika z moich potrzeb , marzeń , pragnień czy raczej jest aktualnie „modna „ np. chce przebiec maraton , chcę zacząć morsować .
2. Czy obietnica jest realna do spełnienia .
3. Czy już kiedyś złożyłaś sobie taką obietnicę i tylko co roku ją powielasz , jeżeli tak to co przeszkodziło ci w jej realizacji w latach wcześniejszych.
4. Czy to jest odpowiedni czas na realizacje tej obietnicy , czy masz wszystkie potrzebne rzeczy do spełnienia tego postanowienia.
5. Czy masz kogoś kto zaoferuje ci wsparcie w chwilach zwątpienia.
6. Czy jesteś świadoma że w trakcie realizacji nie zawsze będzie łatwo i że na pewno pojawią się problemy.
7. Zastanów się co się stanie jak się uda/nie uda osiągnąć zamierzonego celu.

Tak jak wcześniej zaznaczyłam ważna jest świadomość tego że droga różami usłana nie będzie , ale to dobrze , bo tylko poprzez trudne doświadczenia można docenić smak sukcesu. Jest sporo przeszkód które możesz napotkać na swojej drodze poniżej wymienię te które pojawiają się najczęściej co nie znaczy że muszą się pojawić u ciebie.

1.Brak czasu
2.Zła organizacja
3.Słaba motywacja/zwątpienie
4.Prokrastynacja
5.Czynniki zewnętrzne (np. choroba )
6.Upływ czasu ,obietnica straci aktualność

Uważać trzeba również na błędy których nie zawsze jesteśmy świadomi choćby nawet to, że chcemy spełnić wiele obietnic na raz , to naprawdę trudna sztuka doprowadzić jedną do końca a co dopiero kilka jednocześnie , rozproszymy naszą uwagę na kilka rzeczy i w efekcie w niczym nie osiągniemy zadawalającego efektu.

Ważna jest również pokora i wytrwałość przy pamiętaniu o tym że na początku zawsze pomaga nam euforia robienia czegoś nowego i napędza nas do działania , ale zapał z czasem będzie się zmniejszał i nasz entuzjazm będzie gasł, ważne by przygotować się na ten moment i wiedzieć jak temu zaradzić jak ponownie zebrać siły .

Ostatni choć nie mniej ważna kwestia to mierzenie swoich sił na zamiary a nie odwrotnie, składajmy sobie realne obietnice które jesteśmy w stanie wykonać , obiecanie sobie zgubienia 10 kg w rok jest jak najbardziej realne ale już skracając czas do miesiąca robimy sobie tylko krzywdę bo już na starcie wiadomo że jest to prawie niewykonalne.

Słowo klucz dla ciebie jeżeli nie chcesz już więcej zawodzić samego siebie to ZAUFANIE , musisz zaufać sobie , swoim myślom , marzeniom, intuicji, słuchaj siebie tego co podpowiada ci twoja głowa.

Dotrzymanie obietnicy to nic innego jak odpowiedzialność za samego siebie, obietnica to pewnego rodzaju przysięga jaką składamy sobie chcąc czuć się ważnymi dla nas samych. Przysięga to coś podniosłego, patetycznego ale przede wszystkim honorowego, złamanie danego słowa to ogromne przewinienie czasami nawet niewybaczalne (kultura rycerska , japońscy samuraje).
Dotrzymanie obietnicy to inaczej akt wierności samemu sobie, dlatego łamiąc przysięgę dokonujemy aktu moralnej zbrodni na nas samych, łamiemy nasze zasady , nasz kręgosłup moralny , nasze kamienie węgielne.

Bądźmy jak średniowieczni Rycerze czy japońscy Samurajowie starajmy się nie zawodzić siebie i innych, bez względu na zdarzenia i sytuacje, oni ufali sobie bezgranicznie, byli pewni swoich decyzji w 100 % , nie wahali się i to czyniło ich silnymi , niezwyciężonymi.