ŻYCZENIA DO SPEŁNIENIA. CZYLI CO BY SIĘ NAM DARZYŁO NA TEN NOWY ROK

Nadszedł ulubiony, długo wyczekiwany czas na spisanie deklaracji świąteczno–noworocznych.
Przysłowiowe Chciałabym…..
A jak to wygląda u Ciebie, robisz czy raczej nie tracisz na to czasu?
Wszyscy robią, może nie każdy sporządza listę i wiesza na lodówce ale długopisy i kartki idą w ruch.
Piszemy o tym co chcielibyśmy
– osiągnąć,
– dostać,
– nauczyć się w Nowym Roku
ale również i o tym czego nie zdążyliśmy zrobić w starym.

To pewnego rodzaju rozrachunek z tym co było, z tym co stare, czego nie udało się zrealizować. A skoro się nie to może wcale nie było nam potrzebne? Czy wręcz odwrotnie, stajemy po raz kolejny do walki?
Taka lista to rok naszego życia w pigułce, nawet nie zdajemy sobie sprawy jak dużo taka lista mówi o nas samych.
O naszych pragnieniach, ambicjach, marzeniach ale też tęsknotach, obawach. Po prostu o życiu.

Pytanie czy rzeczy, które znalazły się na naszej liście są nasze? Bo tylko wtedy ma to sens.
Nie bez powodu zadaje to pytanie. Obserwuję od wielu lat świat wokół siebie, osoby, które stają na mojej drodze i wiem jedno, ludzie uwielbiają marzyć, snuć wizję tego co aktualnie niedostępne, dawać sobie nadzieje na spełnienie najważniejszych postanowień. Niestety bardzo często okazuje się, że te marzenia, potrzeby, punkty na naszej liście ,nie są nasze.
Zapisujemy rzeczy, które zupełnie do nas nie pasują ale są modne i co najważniejsze – pożądane przez wielu, a my chcemy być w grupie wielu..
Tylko po co mi marzenia o wakacjach na Dominikanie skoro wiem, że nie wsiądę do samolotu bo panicznie się boję latać a nawet jak ktoś mnie uśpi i wsadzi do tej maszyny to przecież nie wejdę do falującej wody i nie dogadam się z nikim, bo nie znam żadnego języka.

Ja wiem, pomarzyć fajna rzecz i póki jeszcze za marzenia nas nie zamykają możemy to robić do woli, tylko nie róbmy sobie sami krzywdy tym, że chcemy realizować coś, czego nie czujemy.
To ma być nasze, z serca ale i z przekonania, że tego chcemy, potrzebujemy.
Nie bójcie się pisać nawet czegoś co wydaje wam się małe i błahe, bo nie ma głupich życzeń, głupio jest tylko je napisać i nie zawalczyć o nie.
Wydawałoby się, że stworzenie takiej noworocznej listy to szybka piłka, kilka chwil i po sprawie.
Nic bardziej mylnego.
O ile jeszcze ktoś dysponuje ściągą z lat wcześniejszych jego praca tak naprawdę ogranicza się tylko do odhaczenia zrealizowanych rzeczy i dopisaniu kilku nowych.
O tyle dla kogoś, kto robi to po raz pierwszy jest to wyzwanie.
Dobra lista wymaga czasu by ją stworzyć, trzeba odpowiedzieć sobie na kilka pytań a wiadomo pytania zadawane samemu sobie są najtrudniejsze.
Masz przed sobą czystą kartkę i możesz napisać na niej wszystko co chcesz, wszystko czego potrzebujesz, możesz mazać, kreślić, dopisywać, targać tak długo, aż powstanie coś z czego będziesz zadowolony.
Co to będzie?
Potraktuj to jako przygodę.
Postaw się w roli kreatora.
Stwórz swój świat na nowo.
Wydanie drugie – poprawione.
MADE BY YOU.